Luuubisz to

Illuha12k1080

Illuha – „Akari”

Czy macie w swojej kolekcji takie płyty, do których wracacie i za każdym razem odkrywacie w nich coś nowego? To jedna z takich płyt…

Illuha to duet dwóch muzyków, aktualnie mieszkańców Tokio, którymi są Tomoyoshi Date oraz Corey Fuller. Date to rodowity Japończyk, natomiast Fuller pochodzi ze Stanów Zjednoczonych. Obaj muzycy poznali się dzięki wspólnemu znajomemu Chihei Hatakeyama, kiedy to Fuller został zaproszony na koncert w Tokyo. Pierwszy wspólny album pt: “Shizuku” wydali w październiku 2011 roku nakładem wydawnictwa Taylora Dupree, 12k.com. Kolejne wydawnictwo, “Interstices” zostało wydane dwa lata później. “Akari” to najnowszy album obu muzyków, wydany 18 marca 2014 roku, ponownie w tym samym labelu.

“Akari” to podróż w nieznane. I to praktycznie za każdym razem gdy włączamy play w naszym odtwarzaczu. Date i Fuller postanowili tym razem zbudować własny studyjny setup, opierając swoje nagrania na historycznych mikrofonach, ogromnej ilości instrumentów i obiektów, zarówno akustycznych jak i elektrocznicznych. Kompozycje powstawały mozolnie, a kolejne dźwięki były dogywane na niezliczonych ścieżkach. Czasami pojednyczne dźwięki, dające się wychwycić dopiero przy koljnych przesłuchaniu pozwalają zrozumieć z jak wielu elementów utkana jest ta patchwokowa dźwiękowa tkanina. Większość kompozycji to utwory dość długie. Najkrótszy czas to ponad siedem i pół minuty, a najdłusza kompozycja ma ponad siedemnaście minut. To celowy zabieg, który wymaga od słuchacza skupienia i cierpliwości. Na płycie nie znajdą dla siebie nic osoby szukające krótkich popowych, elektronicznych uniesień. To muzyka skupienia, czasem przeplatana ciszą – muzyka organiczna, poszukująca. Niektóre utwory zaczynają się dość mrocznymi dźwiękami, lecz cierpliwy słuchacz przechodzi przez muzyczne katharsis, dotykając piękna i czystości dźwięku w ich finałowej części. Najlepszym przykładem jest dla mnie utwór wg mnie najpiękniejszy, od którego warto zacząć słuchanie tego albumu, czyli „The Relationship of Gravity to the Persistence of Sound”.

Najnowsze dzieło Illuha to płyta niełatwa, lecz dająca poczucie odnalezienia innego świata – świata uspokojenia, odprężenia i czystości. Niezwykła podróż w nieznane organiczne zakątki muzyki ambient. W mojej ocenie jest to najlepsze wydawnictwo jakiego dane było mi słuchać w tym roku. Serdecznie polecam.

Moja ocena: 4,8 / 5

Link do wydawnictwa

Tak. Korzystamy z ciasteczek w celach statystycznych. Na 90% nie przeczytasz treści tego komunikatu, ale jeżeli już to robisz to wiedz, że możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce. Więcej informacji o ciasteczkach